Po raz trzeci już
Blog > Komentarze do wpisu
Nowy Rok

Kochani, wszystkim którzy tu jeszcze czasem zaglądają, a także sobie samej życzę wszystkiego najlepszego na ten nowy czas - oby ten rok był lepszy niż poprzedni!

Co się u nas dzieje? Otóż na kontrole do kliniki będziemy teraz jeździć co 2 miesiące, a nie jak dotąd co miesiąc :) Synuś ma się dobrze, choć nie obyło się na koniec roku bez problemów –dzień przed świętami trafiliśmy do szpitala, bo mały robił coraz brzydsze kupki – ze śluzem i z krwią, robił już od miesiąca rzadsze, ale tylko raz dziennie, co wiązałam z badaniami, wychodzeniem ząbków i gorączką 3-dniową (wszystko jakoś się tak w listopadzie na raz na siebie nałożyło). Zrobili mu badania i okazało się że wszystkie wyniki ma dobre – żadnych bakterii, ani wirusów, krew też ok. ale zaświtało mi co innego – na początku października odstawiliśmy ten preparat mlekozastępczy który pił ze względu na uczulenie na białko mleka (w kwietniu po 2 tyg. Picia zwykłego mleka dla niemowląt miał kupkę z krwią), a miesiąc później zaczęły się te rzadkie kupki. No i to było to – po 1,5 tyg. Jak znów wróciliśmy do mlekozastępstwa zaczęły się normalne zwarte kupki :) a ze szpitala puścili nas w Wigilię, bo prosiłam lekarza że skoro wyniki ma dobre to po co mamy na święta siedzieć w szpitalu :)

Mój maluch ma już 8 ząbków i jest bardzo sympatycznym czarusiem :) wstydzi się słodko gdy widzi nowe osoby (nawet z rodziny, bo nie ma z nimi kontaktu na codzień), bawi się wreszcie swoimi zabawkami, nawet książeczki go teraz zaciekawiły :) z dnia na dzień jest coraz fajniejszy :) chodzi trzymając się dorosłego (głównie mnie :) za jedną rękę, ale sam jeszcze się boi, bo jak tylko go puszczę to klęka na kolanka, siedzi już też na nocniczku, ale muszę go sadzać na dziewczyńskim, bo jest mniejszy, a na chłopięcym się boi że wpadnie do środka i siedzi w pozycji "gotowy do startu" :) już kilka razy zrobił nawet kupkę na nocnik, ale to jeszcze nie jest kontrola zwieraczy, tylko "złapanie" o odpowiedniej porze – teraz już jest gorzej, bo przestał robić kupkę rano tuż po przebudzeniu i już nie robi do nocnika :) ale tym się akurat nie przejmuję, bo wiem że ma jeszcze czas. Chciałabym go oduczyć smoczka, bo wprawdzie w dzień chodzi bez niego, ale widzę że nie wyobraża sobie zasypiania bez niego i uważam że to jest już uzależnienie (gdy chcę go uśpić bez smoka to potrafi drzeć się tak długo aż go nie dostanie lub aż się zmęczy i zaśnie – raz sprawdzałam :) a do tego budzi mi się w nocy jak go wypluje i nie może sobie włożyć go z powrotem do buzi (co automatycznie oznacza, że ja tez się budzę...)

Wogóle to mój maluch już nie jest takim znowu maluchem – 31 grudnia skończył roczek :) i w swoje urodziny balował z gośćmi do 1 nad ranem, bo było za głośno w domu i nie mógł spać :)

Starczy może o tym smyku i jego kupkach :) Teraz trochę o mnie :) otóż ja się mam raczej dobrze, są oczywiście dni kiedy mam gorszy dzień, kiedy wraca do mnie też koszmar który przeżyliśmy – i dlatego chodzę do psychologa, ale ogólnie to już mam się coraz lepiej. Jak to mówią – czas leczy rany i to jest rzeczywiście szczera prawda :) wiadomo że nigdy nie zapomnę przez co przeszliśmy, ale wracam do normalności, zaczynam się uspokajać (wreszcie) Nie jest jeszcze idealnie, ale myślę, ż jest lepiej, bo byłam bardzo nerwowa i wybuchowa po tych przejściach. Nie chcę zapeszyć, ale chyba zaczyna się układać :D

Oby ten rok był dobry!

środa, 04 stycznia 2012, akrimeks
Komentarze
2012/01/13 09:41:10
Cieszę się, że wszystko jest w porządku. No i te 8 ząbków. Super.
Przytulam cieplutko.
Dobrego weekwndu.
-
2012/01/15 22:22:16
te 8 ząbków to już nieaktualne - dziś wyszedł kolejny 9 pierwszy przedtrzonowiec (a może trzonowiec?) a się dziwiłam co ten maluch taki był marudny przez ostatnie 2 dni i nawet mi do głowy nie przyszły ząbki :)
Nowy Rok i nowe nadzieje - jestem dobrej myśli :)